Moja historia: Jak schudłam ponad 15 kilogramów

364
Pilates można ćwiczyć w każdym miejscu

Każdy z nas często boryka się z sytuacjami w życiu które mocno potrafią wytrącić z równowagi. Pewne niepowodzenia i stany, gdzie czujemy się źle, lubimy sobie wynagradzać. Dużo osób ucieka w używki, tłumacząc sobie, że to daje odprężenie, chwilę zapomnienia, oderwania od codzienności. Inni w tym ja, stany bezsensu lubią łagodzić jedzeniem.

Nie ważne co, oby dużo i smacznie. Jedzenie nie pyta, jedzenie rozumie i otula nasze ciało konsekwentnie i systematycznie warstwą tłuszczu. W taki sposób doprowadziłam się do wagi 86 kg. Ktoś, patrząc na to zdjęcie mógłby powiedzieć, „no tak, ale wyglądasz na całkiem zadowoloną.” I czasami byłam, w momentach, gdy mogłam napychać się wszystkim na co przyszła mi ochota. W głębi duszy jednak czułam się okropnie. Mimo, że całe życie uwielbiałam aktywność fizyczną, moja masa spowodowała ogromny spadek chęci na robienie czegokolwiek. Były momenty gdzie schylenie się po coś sprawiało mi problem, gdyż zbyt duża masa nie tylko utrudniała, ale powodowała też bóle w odcinku lędźwiowym. Nie da się ukryć, nadwaga znacząco pogarsza samopoczucie i utrudnia codzienne czynności.

W środku ja, gdy ważyłam 86 kg, obok efekt mojej pracy nad ciałem i waga 69 kg.

Przełomem w moim życiu, był moment wymiany dachu. Remontując go samodzielnie przedźwignęłam się, powodując dużą kompresje na dyski przy niepoprawnym podnoszeniu. Na takie stany, gdzie lędźwia wysiadają „pracuje się” przez dłuższy czas i to był najwidoczniej moment kulminacyjny. Ból był ogromny, utrudniał mi chodzenie. Leżąc i cierpiąc zdałam sobie sprawę w jak poważnym stanie jest moje ciało i jak bardzo jest słabe. Zmotywowało mnie to do szukania wyjścia z tej sytuacji. Za główny cel postawiłam wzmocnienie, kolejno utratę wagi. Takim sposobem trafiłam na Pilates. Jest to forma stosowana w rehabilitacji po dziś dzień. Nosi miano uniwersalnego treningu wzmacniającego wszystkie mięśnie ciała, poprawiając posturę i zapobiegając bólom pleców wynikającym min. z siedzącego trybu życia. Zakochałam się w tej formie sportu na tyle, że dziś jestem profesjonalnym trenerem, prowadzącym grupę ludzi w różnym wieku na jednej z Olsztyńskich siłowni.

Więcej na temat moich pasji sportowych zapraszam na Instagram: https://www.instagram.com/aga_yoga/

Agnieszka Kisielewska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here