Eko-sprzątanie? Jak to zrobić?

265

Moda na bycie eko to jeden z trendów, które zyskały w ostatnich latach na popularności. Chcąc w jak najmniejszym stopniu ciążyć Matce Ziemi, przesiadamy się na komunikację miejską, staramy się nie używać plastiku, zjadamy mniej mięsa, zwracamy uwagę na nadmierne zużycie wody itd. A co z tak prozaiczną czynnością, jak sprzątanie domu? Jak często zastanawiamy się nad ekologicznym aspektem porządkowania naszych czterech kątów?

Okazuje się, że sprzątanie mieszkania z wykorzystaniem w pełni naturalnych środków nie jest jakąś babciną alchemią, która sprawdza się wyłącznie w opowieściach lub wymaga długotrwałych przygotowań. Tak naprawdę produkty, które z powodzeniem mogą nam zastąpić detergenty, mamy zwykle pod ręką – najczęściej w kuchni. Poza tym, że zdrowsze są one również tańsze niż chemiczne „gotowce”. Ale po kolei.

Wielozadaniowy ocet i odświeżająca cytryna

Zapłacimy za niego mniej niż 2 zł, a posłuży nam o wiele dłużej niż butelka detergentu, na który musielibyśmy wydać przynajmniej pięć razy więcej. Ocet usunie tłuszcz, kamień i pomoże nam w pozbyciu się brzydkich zapachów.

Mamy problem z patelnią, do której przylgnęły pozostałości po obfitym obiedzie? Nic prostszego! Wystarczy wlać odrobinę octu (tak żeby pokrył dno naczynia) i odczekać kwadrans.
Podobnie z kamieniem, który osiadł na czajniku lub zlewie – kładziemy na nim ściereczkę nasączoną octem i pozostawiamy ją 15 minut.

Jeżeli kamień zaległ wewnątrz naczynia, sprawa jest nieco bardziej skomplikowana, choć nie na tyle, by nie mogła sobie z nią poradzić nawet osoba średnio kochająca porządki. W zakamienionym wnętrzu czajnika wystarczy zagotować wrzącą wodę z octem i… gotowe!

Kamień w pralce zwalczymy mieszanką octu z sodą oczyszczoną. Ten sam duet pomoże nam w zabiciu bakterii zamieszkujących muszlę klozetową.

Szkło przeczyścimy po prostu wodą z octem.

Co więcej, ten kwaśny cytrus pozwoli nam zaoszczędzić na odświeżaczach powietrza! Wystarczy rozłożyć skórkę niedaleko grzejnika, żeby w pomieszczeniu rozniósł się przyjemny, a co najważniejsze w stu procentach naturalny zapach. Wielu ekspertów od eko-sprzątania twierdzi, że sok z cytryny może być o wiele lepszym wybielaczem niż ten ze sklepu! Co więcej, potyczki z nią nie wytrzymają również plamy pozostawione przez pot i antyperspirant.

Soda oczyszczona i sól – super-duet

Kilogram sody oczyszczonej kupimy za mniej niż 5 zł, a to nasz kolejny sprzymierzeniec w domowych porządkach. Twarda woda, nieprzyjemne zapachy czy osady z herbaty lub kawy to dla niej żadni przeciwnicy. Ale nie tylko! Pół szklanki sody rozsypane na dnie kosza na śmieci to dobry sposób na powstrzymanie „smrodku”, który lubi się czasem dobywać spod zlewu.

Soda i sól jako duet pomogą nam pozbyć się zabrudzeń z piekarnika – zwłaszcza kiedy są one wyjątkowo uporczywe. Wystarczy ¼ szklanki sody, 2 łyżeczki soli, odrobina gorącej wody i około 10 minut, by roztwór mógł poradzić sobie z zastygłymi resztkami jedzenia. Ten sam zestaw pomoże nam usunąć plamy wina z tkanin. Firanki możemy wybielić, namaczając je przed praniem w wodzie z solą.

Para buch – mopy w ruch!

Czy wiecie, że zabrudzenia potraktowane parą pod wysokim ciśnieniem tracą swój upór i szybciej poddają się mopowi, szmacie czy odkurzaczowi? Wysoka temperatura zabija bakterie, grzyby oraz roztocza. Korzystając z mopa parowego, nie tylko wyczyścimy podłogi, ale również armaturę łazienkową, szyby, lustra, glazurę itd.

Szare mydło – od lat niezawodne

Używając szarego mydła do prania, zapewniamy tkaninom czystość, a delikatnej skórze brak podrażnień i reakcji alergicznych. Jest to produkt, z którego skorzystamy zarówno przy praniu ręcznym, jak i automatycznym. Rozdrobnione na tarce i wsypane do szufladki na proszek z powodzeniem zastąpi chemiczne środki.

Szarym mydłem umyjemy podłogi, naczynia, łazienkową armaturę, bez ryzyka podrażnienia skóry.

Chcąc być ekologicznym w stu procentach, warto sięgnąć po mydło sprzedawane w papierowym opakowaniu – w ten sposób nie będziemy mnożyć plastikowych odpadów.

Zrób to sam!

Ambitnym polecamy samodzielne przygotowanie ekologicznych preparatów do czyszczenia. Specjaliści twierdzą, że wystarczy do tego zestaw: szare mydło, soda, ocet i ciepła woda. Rozumiemy, że w byciu full-eko ogranicza nas przede wszystkim czas. Żyjemy w dobie pośpiechu – wciąż gonieni przez terminy i obowiązki. Praktyka jednak czyni mistrza, a im częściej sięgać będziemy po ekologiczne rozwiązania, tym łatwiej wejdzie nam to w krew, co w rezultacie będzie zbawienne nie tylko dla środowiska, ale także domowego budżetu.

www.ekologia.pl

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here