Przemyślenia nad słowami

51

Słowa są potężną bronią w walce z drugim człowiekiem. Celnie zadane wywołują smutek, ból, cierpienie, rozpacz. Wypowiedzianych słów nie da się cofnąć, rana po nich zostaje na zawsze, bo pamięć ludzka jest wyjątkowo silna.

Dzisiaj o słowach, tych pięknych jak płatki róż, tych, które czas bezdusznie zgniata i zabiera z nich całe ciepło, które kiedyś dawały, wtedy okazuje się, że właśnie te słowa bolą najbardziej. Bo tylko bliski człowiek potrafi słowami uszczęśliwić nas i przekazać nimi wszystkie uczucia. Obsypać nas tymi słowami jak płatkami róż, ale potrafi także je zgnieść bezdusznie ciszą albo właśnie słowami. To nie ma żadnego znaczenia, to jest nieważne, zawsze boli.

Nikt nie powinien dawać mniej, niż już kiedyś dał. Nie daje się róż, żeby następnego dnia dać pustynię. Najbardziej bolą słowa, które pozwalają ci uwierzyć, że w człowieku jest człowiek. Najbardziej bolą piękne obietnice, w które się wierzyło, a co okazało się nieważne. Ciepłe słowa to one ranią. Te wypowiedziane i wycofane. Bo cóż pozostaje z tych wielkich, małych słów?

Najbardziej ranią słowa wypełnione kolorami najpiękniejszych uczuć i emocji, słowa wypowiedziane szeptem, bo dobre uczucia zawsze mówią prawdę cicho.

Słowa spontaniczne wyrażone pod wpływem chwili, słowa dające ci siłę by iść naprzód, by się nie poddawać, słowa, które pozwalały się podnieść, słowa, do których miało się zaufanie i wiarę, słowa zabarwione uczuciem tęsknoty, słowa, które sprawiały, że serce się uśmiechało, słowa, dzięki którym twoje prywatne niebo stawało się piękniejsze, słowa, które oswajały cię coraz bardziej, słowa, które miały wielką wartość, słowa, które miały ósmy kolor tęczy, słowa wypowiedziane w tym magicznym „międzyczasie”, kiedy niemożliwe stawało się twoim światem i kiedyś szeptało „jestem i będę”. Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia jakie ma dla innych, ale i za te, które w innych budzi.

Katarzyna Guz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here