Antidotum na nerwy

66

Kiedy serce bije szybko, oddech staje się płytki, ciało jest spięte, a umysł roztacza przed nami wizje samych klęsk, ciężko się zrelaksować. Za stan podwyższonej gotowości naszego organizmu odpowiadają pojawiające się w krwioobiegu hormony (adrenalina i noradrenalina). W czasie gdy te substancje interreagują z określonymi receptorami, skurcze mięśnia sercowego stają częstsze, podnosi się ciśnienie krwi, a naczynia, które dostarczają tlen do komórek ciała, ulegają rozszerzeniu. Okazuje się jednak, że ukojenie naszym nerwom może przynieść sama natura. Oto kilka propozycji:

Rumianek pospolity jest jednym z najlepiej zbadanych ziół na świecie. Jego zastosowanie w naturoterapii jest nad wyraz szerokie. Wykazuje się on m.in. silnym działaniem uspokajającym. Herbatkę z rumianku warto zaparzyć sobie w stanach długotrwałego niepokoju, bezsenności, nerwicy, czy nawet histerii. Badania naukowe wykazały, że związki zawarte w tej roślinie łączą się w naszym mózgu z tymi samymi receptorami, co… valium! W przeciwieństwie do tego preparatu nie mają jednak działania uzależniającego i są całkowicie bezpieczne dla naszego zdrowia. Co ciekawe, eksperyment przeprowadzony na uniwersytecie w Pensylwanii w 2010 roku wykazał, że pacjenci cierpiący na tzw. zespół lęku uogólnionego po poddaniu się dwumiesięcznej terapii naparem z rumianku odczuli znaczną poprawę. Zmniejszyły się takie objawy jak irytacja, ataki paniki i pesymistyczne nastawienie do rzeczywistości. Rumianek w formie herbatki lub naparu z suszonych kwiatów warto zatem pić regularnie, aby uporać się z przewlekłymi stanami napięcia nerwowego.

Waleriana, zwana kozłkiem lekarskim, to jeden z najpopularniejszych naturalnych preparatów na skołatane nerwy. Zioło to nie tylko zwalczy niepokój, lecz także ułatwi zaśnięcie. Z tego powodu warto przyjmować suplementy z waleriany „na dobranoc”. Z racji tego, że zapach tej rośliny jest bardzo nieprzyjemny dla ludzi (lubią go chyba tylko koty), większość osób, zamiast aromatycznych naparów, decyduje się na kapsułki ze sproszkowanym zielem. Walerianę można łączyć z innymi preparatami ułatwiającymi zasypianie – chmielem, rumiankiem i melisą. 

Nie od dziś wiadomo, że filiżanka naparu z melisy to świetny sposób na nadszarpnięte nerwy i kłopoty z zasypianiem. Uspokajające właściwości tego zioła były znane już w Wiekach Średnich. Badania naukowe przeprowadzone na Uniwersytecie Newcastle w Wielkiej Brytanii wykazały, że pacjenci, którzy przyjęli dawkę ok. 600 mg wyciągu z melisy byli dużo bardziej spokojni i zrównoważeni niż ci, którym podano placebo. Co ciekawe, melisa nie tylko uspokaja, lecz także poprawia pamięć i zwiększa koncentrację.

Intensywny, będący składnikiem wielu perfum, aromat lawendy słynie ze swojego odprężającego i uspokajającego działania. Właściwości tego olejku eterycznego były znane już starożytnym Rzymianom. Zdaniem naukowców, za relaksujące właściwości tej rośliny odpowiada linalol – związek chemiczny, który potrafi osłabiać czynności ośrodkowego układu nerwowego. Eksperyment naukowy przeprowadzony na pacjentach gabinetów stomatologicznych wykazał, że rozpylenie w poczekalni zapachu lawendy sprawiło, że podczas wizyty byli oni spokojniejsi niż zazwyczaj. W celu napełnienia przestrzeni lawendową wonią można umieścić w niej łatwo dostępne woreczki zapachowe albo ustawić w pokoju wiązankę z suszonych gałęzi tej rośliny. Piękny zapach kwiatów pomoże nie tylko w odprężeniu się, lecz także… odstraszy mole.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here