S16 – Czy tędy droga do porozumienia? Ratujmy Mazury!

38

Nasilają się protesty przeciwko planowanej przez GDDKiA drodze S16, która ma przeciąć Mazury. Pięć gigantycznych mostów, dziesiątki obiektów inżynieryjnych, miliony ton przemieszczonych mas ziemi. Samorządy oraz strona społeczna nieustannie apelują do drogowców o rozmowę i wyznaczenie innego przebiegu trasy.

Do protestów mieszkańców przyłączyli się artyści – inicjatywę Ratujmy Mazury wsparli m.in. zespół Raz Dwa Trzy, Kayah, Magdalena Cielecka, Artur Żmijewski i Mirosław Baka. Wszyscy oni występowali na koncertach w Leśniczówce Pranie, miejscu wyjątkowo mocno związanym z Mazurami. W akcję angażują się również Greenpeace, WWF, Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot oraz Stowarzyszenie na Rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego Mazur Sadyba.

W czasie wakacji plakaty, naklejki i ulotki informujące o akcji protestu przeciw zaplanowanemu przebiegowi drogi i apelu o rozmowy w tej sprawie można było spotkać w prawie każdej mazurskiej wiosce, w restauracjach, pensjonatach i portach, m.in. w Sztynorcie i Wiosce Żeglarskiej w Mikołajkach.

O szczegółach planowanej przez drogowców inwestycji informowano również podczas pikniku lotniczego Air Show w Giżycku oraz Regat Dziennikarzy w Mikołajkach.

Film pokazujący miejsca na Mazurach, które bezpowrotnie znikną, jeżeli droga powstanie, obejrzało ponad 1 300 000 (milion trzysta tysięcy) osób, udostępniło go ponad 10 000 (dziesięć tysięcy) użytkowników Facebooka. Wciąż trwa akcja zbierania podpisów pod petycją o rozpoczęcie rozmów – jest ich już prawie 30 000 (trzydzieści tysięcy).

Czteropasmowa, międzynarodowa trasa o parametrach drogi ekspresowej, wpisana do Drogowej Transeuropejskiej Sieci Transportowej TEN-T ma powstać w centrum Krainy Wielkich Jezior Mazurskich i połączyć Mrągowo z Ełkiem (przez Mikołajki lub Ryn i dalej przez Orzysz). Ze względu na trudne warunki gruntowo-wodne są to opcje najdroższe, wymagające budowy licznych mostów i estakad. Koszt liczącego około 70 km odcinka może wynieść nawet 5 mld złotych. Trudno o dokładne szacunki ze względu na specyfikę terenu – bagna i jeziora.

Samorządy Mrągowa, Mikołajek, Rynu i Orzysza protestują. Samorządy innych gmin (m.in. Szczytno, Nidzica, Działdowo, Pisz) proponują poprowadzenie jej inaczej. Wszyscy chcą jednego – wyprowadzenia tranzytu „na zewnątrz” Mazur przy jednoczesnym zwiększeniu dostępności regionu i zachowaniu jego unikatowej przyrody.

Strona społeczna w postaci inicjatywy Ratujmy Mazury oraz samorządowcy apelują do GDDKiA o okrągły stół i porozumienie w sprawie kompleksowego pomysłu na rozwiązanie problemów transportowych Mazur. O połączenie lotniska w Szymanach z dobrą drogą. O komunikację dla małych miejscowości. O modernizację obecnej DK16.

Drogowcy forsują trasę na ukos, na przekór wszystkiemu, ludziom i przyrodzie. Nikt nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, jak przemieszczenie dużych mas ziemi w rejonie jezior i bagien wpłynie na stosunki wodne w regionie. Brak wody w studniach zdarza się już teraz. Mazury to delikatny ekosystem, choć może się wydawać, że głębokim, polodowcowym jeziorom nic nie zaszkodzi.

„Autostrada” przez środek Mazur ma przejąć cały ciężarowy ruch tranzytowy, obsługujący Litwę, Łotwę, Estonię, Białoruś, część Ukrainy i Kaliningrad, bo najkrótsza droga z krajów bałtyckich do Niemiec nie będzie już prowadziła przez Warszawę i S8. To nie będzie droga o znaczeniu regionalnym, którą przyjadą wypoczywać turyści z Białegostoku, z Gdańska czy Warszawy.

Rozwój Mazur nie może być rozumiany jako przekształcenie tego regionu w zagłębie przemysłowe. Mazury się rozwijają i nie są wcale terenem wykluczonym czy zacofanym. Istnieje tu przemysł stoczniowy światowej jakości, drzewny i meblarski o równie międzynarodowej renomie, coraz więcej gospodarstw produkuje zdrową, lokalną żywność, a coraz więcej miejscowych restauracji ją serwuje. Turystyka wodna i hotelarstwo są na coraz wyższym poziomie, a wiele miejsc oferuje wypoczynek całoroczny, a nie tylko sezonowy. Dzięki działaniom samorządów w programie „Mazury to biznes” region ułatwia inwestycje i jest otwarty dla przedsiębiorców.

Potrzebna jest lepsza, zorganizowana i przemyślana komunikacja, która umożliwi dojazd turystom i ułatwi życie mieszkańcom, umożliwiając bezpieczne dotarcie do pracy czy szkoły. Ekspresowa droga tranzytowa takiej roli nie spełni, w przeciwieństwie do dobrze zaprojektowanej obwodnicy, np. łączącej S7 z Via Baltiką poniżej Krainy Wielkich Jezior oraz poprawy parametrów dróg lokalnych. Utworzenie infrastruktury dla turystyki rowerowej (która już jest zaplanowana przez samorządy) byłoby niewątpliwie impulsem do dalszego rozwoju regionu, którego nie wygeneruje żaden tranzyt.

Tylko porozumienie wszystkich stron, poprzedzone rzeczową rozmową, może zapewnić dobrą przyszłość tego obszaru i jego zrównoważony rozwój. Nie betonujmy jezior, bo to jest droga donikąd.

* W województwie warmińsko-mazurskim znajduje się ponad 11% wszystkich krajowych obszarów o szczególnych walorach przyrodniczych prawnie chronionych, w tym NATURA 2000, co daje regionowi pierwsze miejsce w kraju. Jednocześnie obszary te stanowią prawie 47% powierzchni województwa (wyższym udziałem charakteryzują się tylko mniejsze powierzchniowo województwa świętokrzyskie i małopolskie). Szczególnie duży jest udział Warmii i Mazur w krajowej powierzchni zespołów przyrodniczo- krajobrazowych (prawie 23%), rezerwatów przyrody (19%) i obszarów chronionego krajobrazu (ponad 13%).

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here