Kaperalia pod banderą „Bezpieczne Wakacje” i kwiat rycerstwa w Stadzie Ogierów

427
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wiatr, woda, żagle i szanta – tak w skrócie można opisać tegoroczne Kaperalia, które odbyły się 8 czerwca. Ideą zorganizowanego przez Kętrzyński Klub Żeglarski „Kaper” festynu rodzinnego tradycyjnie już było hasło „Bezpieczne Wakacje”. Krew, pot i szczęk oręża to z kolei znaki rozpoznawcze walk rycerskich, które odbywały się tego samego dnia w Stadzie Ogierów.

Bezpieczne Wakacje
– Bezpieczeństwo nad wodą jest najważniejsze – mówi Tadeusz Siwicki, komandor Klubu Żeglarskiego „Kaper”. Za każdym razem chcemy to uzmysłowić wszystkim rodzinom, a w szczególności młodzieży i dzieciom jak można bezpiecznie spędzić wakacje nad wodą, żeby nie doszło do nieszczęścia – dodaje.
Dlatego też oprócz zawodów żeglarskich i kajakarskich, które odbywały się na Jeziorku Miejskim, na kompleksie rekreacyjno-sportowym „Kętrzynianka” zorganizowano specjalistyczne pokazy.
– Pokaz ratownictwa medycznego czy ratownictwa wodnego to tylko niektóre z prezentacji mające zobrazować sytuacje, gdy już dojdzie do tragedii. Powinno to dać do myślenia – twierdzi Siwicki.
Żeby jednak nie było tak poważnie Kaperaliom towarzyszyły gry, zabawy, pląsy i szanta, bez której nie ma żeglowania po jeziorach. Oczywiście nie zabrakło grochówki i bigosu oczywiście w wydaniu „żeglarskim”.

Wehikułem czasu do średniowiecza
Jeśli ktoś chciał przenieść się w czasie to miał ku temu niepowtarzalną okazję. Bowiem przekraczając bramy kętrzyńskiego Stada Ogierów wchodziło się w mroki średniowiecza. Już z oddali dochodziły odgłosy walki, szczęk zbroi i jęki rannych rycerzy. Czy warto było zrobić krok do przodu, by zobaczyć to na własne oczy?
– Oczywiście, że tak – nie ma wątpliwości Marcin Waszkielis, wielokrotny mistrz świata w walkach rycerskich i gwiazda tegorocznych walk rycerskich. – Traktujemy to jako zabawę, ale chcemy też pokazać jak to kiedyś było.
A było naprawdę widowiskowo. Głównemu turniejowi, gdzie odbywały się pojedynki 1 na 1 miecz i tarcza oraz walki grupowe 3 na 3 (bohort), towarzyszył również turniej łuczniczy. Dzieci natomiast mogły spróbować własnych sił w walkach na miecze sportowe, które cieszyły się dużą popularnością.
– Bardzo mi się podobały te walki. Chcę zostać rycerzem – powiedział 7-letni Jaś, który przez dobrą godzinę pojedynkował się z innymi chłopcami.
Organizatorami turnieju byli: Kętrzyńskie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Militarnych „MASURIA”, Stado Ogierów w Kętrzynie, „RAST” Rekonstrukcje historyczne Tomasz MIKICIUK oraz Miasto Kętrzyn.

Ewa Brzostek

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here