Wygrać z boleriozą

177

Borelioza, nazywaną też chorobą z Lyme. Maleńki pajęczak zmienia plany tysiącom ludzi, aby nie powiedzieć – niszczy je… Czy z boleriozą można wygrać opowiada Lilianna Frankowska, prezes Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę, którego misją jest pomagać wszystkim, którzy czują się zagubieni i samotni w swojej chorobie.

Dlaczego mówimy, że borelioza jest niebezpieczna? W jaki sposób atakuje organizm człowieka?
Krętek boreliozy, ze względu na swoją spiralną budowę, bardzo łatwo i szybko rozprzestrzenia się po całym organizmie, zakażając różne nasze narządy. Istnieją badania wskazujące, że już po kilku godzinach bakterię można znaleźć nawet w mózgu, ponieważ jest to jedna z niewielu bakterii, która przekracza barierę krew-mózg. Nieuchwycenie momentu ugryzienia przez kleszcza, może spowodować w ciągu od kilku tygodni do kilku miesięcy zajęcie wielu naszych organów.

Co jest pierwszym objawem boreliozy?
Pierwszym widocznym objawem zakażenia jest tzw. rumień wędrujący. Pojawia się on w kilka dni do kilku tygodni od kontaktu z kleszczem. Nie musi wystąpić w miejscu ugryzienia i nie zawsze ma swoją charakterystyczną postać. Może być ich kilka lub nawet kilkanaście, mogą znikać i pojawiać się po jakimś czasie. Rumień występuję w mniej więcej połowie przypadków zakażenia. Objawami charakterystycznymi zaraz po zakażeniu są także objawy grypopodobne: zmęczenie, bóle mięśni i stawów wraz z ich sztywnością, czasami podwyższona temperatura i powiększone węzły chłonne.

Jeśli nie wystąpi typowy rumień, czy trudno postawić wówczas właściwą diagnozę?
Właściwie każdy lekarz, kiedy zgłasza się do niego pacjent w środku lata z objawami grypowymi, powinien zadać pytanie, czy mogło dojść do ugryzienia przez kleszcza. Należy zrobić wszystko, aby jak najwcześniej rozpocząć właściwe leczenie, ponieważ wtedy jest największa szansa całkowitego wyleczenia.

Objawy charakterystyczne dla późnej boreliozy to…
Objawy, które pojawiają się po pół roku od początku infekcji, przyjmuje się jako późne lub przewlekłe. Najczęściej występujące to przewlekłe zmęczenie, bóle mięśniowo-stawowe, neurologiczne (np. porażenia nerwów, bóle lędźwiowo-krzyżowe, trudności z koncentracją i znajdowaniem właściwych słów, nadwrażliwość na dźwięki lub zapachy), psychiczne, objawy ze strony narządu wzroku (podwójne widzenie, zapalenia spojówek, męty), ze strony układu moczowo-płciowego (np. problemy z wypróżnianiem), objawy kardiologiczne (np. zapalenie mięśnia sercowego, osierdzia, tachykardia), objawy skórne (np. przewlekłe zanikowe zapalenie skóry kończyn) i inne.

Jakie badania wykonuje się w podejrzeniu boreliozy? Czy są one w 100% pewne?
Dostępne obecnie w Polsce testy w kierunku boreliozy są testami niewystandaryzowanymi, czyli z tej samej próbki krwi można otrzymać różne wyniki. Niestety, nie są też one pewne, ponieważ polegają głównie na badaniu przeciwciał, a nie szukaniu bakterii. Czyli wynik negatywny wcale nie musi oznaczać, że dana osoba jest zdrowa, a jeśli do tego ma objawy i w wywiadzie ugryzienie przez kleszcza, należy wziąć pod uwagę, że jest się chorym i badanie powtarzać nawet kilkakrotnie. Przy świeżym ugryzieniu kleszcza, jeśli mamy rumień, oznacza to na 100% boreliozę, jeśli rumienia nie ma, można zrobić badanie PCR, które szuka DNA bakterii we krwi.

Jak długo, według epidemiologów, powinno trwać leczenie? Czy jest jakaś różnica pomiędzy leczeniem fazy ostrej (wczesnej), a fazą przewlekłą?
Wg wytycznych lekarzy epidemiologów leczenie w fazie wczesnej jak i późnej niewiele się różni. Generalnie leczą boreliozę jednym antybiotykiem przez 2-4 tygodnie, a jeśli pacjent po jakimś czasie wraca z objawami, leczą go wg tych samych zaleceń, uznając, że po takim leczeniu pacjent jest już zdrowy, a jeśli ma nadal objawy, kierują go do innych specjalistów z zaleceniem szukania przyczyn dolegliwości.

A co w przypadku, gdy chory uczulony jest na antybiotyki i po prostu nie może ich stosować? Jest dla niego też jakaś nadzieja?
Do dyspozycji lekarza jest duża gama różnych antybiotyków, ale oczywiście może się tak zdarzyć, że z jakiś względów nie możemy ich przyjmować. Alternatywą mogą być zioła, które coraz częściej stosują chorzy po antybiotykoterapii.

Wspomniała Pani o konieczności stosowania diety przeciwgrzybicznej. Jak wygląda taka dieta? Z czego należy zrezygnować, czego unikać, a co spożywać w obfitości?
Antybiotyki zabijają bakterie, ale mogą powodować rozrost grzybów (Candida) w naszym układzie pokarmowym. Aby do tego nie doszło, należy stosować ścisłą dietę opartą na całkowitym wykluczeniu pokarmów zawierających drożdże, białą mąkę, cukry, produkty bogate w skrobie, sery żółte i pleśniowe, alkohol. Można jeść bez ograniczeń warzywa (z wyjątkiem tych słodkich), chude mięsa, ryby, jaja, twarogi, produkty bogatoresztkowe i kwaśne owoce (kwaśne jabłka, kiwi, wiśnie). Nie należy zapominać o probiotykach zawierających różne szczepy bakterii.

Czy choroba jest w 100% wyleczalna?
Wszystko zależy od wielu czynników. Przede wszystkim od tego jak szybko po ugryzieniu kleszcza i w jakiej dawce zaczniemy brać antybiotyki. Im szybciej, to prawdopodobieństwo wyleczenia jest większe. Im później, to wtedy chorobę trudniej się leczy. Efekt leczenia zależy też od naszej odporności. Dlatego należy robić wszystko, aby ją podnosić – przez odpowiednią dietę, sporo ruchu fizycznego i przebywanie na świeżym powietrzu. Często jest to bardzo trudne, ponieważ ból ogranicza sprawność chorego, ale trzeba strać się dobierać takie ćwiczenia fizyczne (choćby spacery), które jesteśmy w stanie wykonać.

Rozmawiała Agata Radosh

https://blog.siegnijpozdrowie.org

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here