Bądź piękna, bądź sobą

445

O marce Mary Kay, efektach po używaniu kosmetyków i warsztatach piękna rozmawiam z Joanną Chlewińską, konsultantką piękna Mary Kay.

Dlaczego zainteresowała cię marka Mary Kay?
Przed Mary Kay nigdy się nie malowałam. Używałam co najwyżej tuszu i to brązowego, żeby się za bardzo nie wyróżniać. Markę Mary Kay poznałam przez FB, gdzie ktoś znajomy umieścił filmik, jaki nagrała moja koleżanka z czasów studenckich. Wyglądała na nim rewelacyjnie, pięknie i z klasą. Opowiadała swoją historię, jak Mary Kay zmieniła jej życie. Film był na tyle inspirujący, że do niej zadzwoniłam, aby dowiedzieć się więcej. Okazało się, że marka jest od ok. 50 lat w czołówce branży kosmetycznej, a w Polsce od ok. 15 lat, ma świetne kosmetyki, a jej wartości: wiara, rodzina, kariera zgadzają się z moimi.

Jakie masz efekty na produktach?
Produkty Mary Kay uwolniły moją twarz od przebarwień ciążowych, które powstały dosłownie jednego dnia. Zmiany były na tyle głębokie, że kosmetyczka, do której poszłam po poradę (już po urodzeniu dziecka) zaplanowała 5-6 zabiegów, bez gwarancji powodzenia. Miałam czekać do jesieni, więc zaczęłam stosować hit pielęgnacyjny Mary Kay i Serum C++ z witaminą C. Po dwóch tygodniach moja siostra, która przyjechała w odwiedziny i nie wiedziała, że stosuję nowe kosmetyki nakrzyczała na mnie, czemu zaczęłam chodzić do kosmetyczki, przecież miałam jeszcze poczekać. Okazało się, że ona pierwsza zauważyła super efekty. Ja nie ufałam swoim oczom. Teraz po 1,5 roku używania kosmetyków Mary Kay mogę powiedzieć, że przebarwienia są praktycznie niewidoczne, a moja skóra wygląda zdrowo i młodo.

Gdybym chciała skorzystać z twoich warsztatów na co mogę liczyć i ile zapłacę?
Prowadzę kilkuosobowe warsztaty kosmetyczne oraz spotykam się z kobietami na indywidualnych sesjach. W czasie takich spotkań dobieram kompleksową pielęgnację skóry, pokazuję jak używać poszczególnych produktów, a nade wszystko słucham potrzeb. Kobiety mówią mi o przesuszeniach, nadwrażliwości, wypryskach trądzikowych i hormonalnych, przebarwieniach, zaskórnikach, szarości skóry i spadku jej jędrności, a ja dobieram produkty, które dadzą im najlepsze efekty. Najbardziej cieszą mnie informacje zwrotne, kiedy panie opowiadają, że kosmetyki działają.
Na sesjach dzielę się wiedzą o tym, jak krytyczne jest oczyszczanie skóry, jak działają na nią zawarte w kosmetykach składniki, panie mogą wszystkiego spróbować „na własnej skórze” i ocenić efekty. Na koniec pierwszego spotkania dobieramy idealny odcień podkładu i pokazuję, jak zrobić szybki makijaż. Warsztaty i sesje są bezpłatne i do niczego nie zobowiązują.

Kobiety mogą zakupić u mnie kosmetyki i co ważne – mają 100% gwarancję satysfakcji i mój Złoty Serwis. Pierwszy oznacza, że do 2 tygodni od zakupu można oddać mi kosmetyk, a ja zwrócę pieniądze. I od razu odpowiem kosmetyk otwarty i używany. A Złoty Serwis obejmuje moją opiekę, kolejne spotkania, na których można wypróbować inne produkty/nowości sezonu.

Rozmawiała Ewa Brzostek

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here