A co ty wiesz o kolagenie?

187

Kolagen bardzo często używane słowo w medycynie, kosmetologii czy fizjoterapii. Kto z was spotkał się kiedyś z tym pojęciem? No właśnie w dzisiejszym świecie słowo kolagen choć dość powszechnie znane, to jednakże świadomość na jego temat jest bardzo niewielka.

Kiedyś miałem okazję porozmawiać z panią kosmetolog między innymi na temat kolagenu. Wyjaśniła mi wtedy, że z kolagenem jest taka sprawa, że nie pozyskamy go naturalnie, gdyż jest strukturą wielkocząsteczkową i nie ma prawa wchłanialności, gdyż nie jest w stanie przedostać się przez pory. Ale czy na pewno? Każdy słyszał o suplementacji witaminą C, D3, K2, magnez czy chociażby potas, ale dlaczego nikt nas nie poinformował jak to robić z kolagenem. Ale od początku.

Czym jest kolagen?
Pamiętam doskonale urywek filmu „Rodzina Zastępcza”, gdzie zdruzgotana główna postać grająca Annę Kwiatkowską – Gabriela Kownacka, wróciła do domu. Zwierzając się podopiecznej opowiedziała taką sytuację: Szło za mną dwóch młodych mężczyzn i słyszałam jak mówią: może zaprosimy ją na imprezę? Po czym jak mnie minęli odburknęli tylko „przepraszamy panią”. Każda kobieta wie co teraz mam na myśli. Tak starzejemy się i to, że wyglądamy troszkę inaczej z dodatkowymi oznakami doświadczenia życiowego jest spowodowane … tak, kolagenem. Kolagen to najważniejsze białko naszego organizmu. Najważniejsze. I mimo, że nasz organizm produkuje to białko jak szalone, to trwa to tylko do mniej więcej 25 roku życia. Następnie synteza tego białka maleje, a my kolokwialnie mówiąc zaczynamy się starzeć. Mało tego nasz skóra traci elastyczność, pojawia się cellulit, zmarszczki, zmiany skórne, łamliwość włosów czy też paznokci. Mało kto wie, że największym organem, gdzie występuje kolagen jest nasza skóra. Dodatkowo np. gałka oczna jest zbudowana w 90% z kolagenu, znajduje się on w wątrobie, nerkach, żołądku. Ta bardzo elastyczna substancja wyściela nasz żołądek i to właśnie ona w okresie przejedzenia chroni nas po prostu przed tym, że nie wybuchamy, a nasz żołądek może się rozciągnąć. Dodatkowo wiek to nie jedyny bodziec, który powoduje, że naszego eliksiru młodości ubywa. Kiedyś miałem kolegę, z którym chodziłem do klasy. Spotkaliśmy się po paru latach, miałem wówczas 28 lat. Nie potrafiłem go poznać, gdyż jego forma prowadzenia się była bardzo dyskusyjna, a oznaki starzenia występowały dużo szybciej, niż u moich rówieśników. Kolejną przyczyną utraty kolagenu są używki, a także dieta wysokocukrowa, czy coś z czego mało kto zdaje sobie sprawę, a towarzyszy nam w codziennym życiu, chemikalia w kosmetykach (parabeny, slsy, detergenty). Zobaczcie jak wiele czynników wpływa na to, że nasz metabolizm przyspiesza, a nasze ciało zaczyna pędzić wręcz do starości.

Czy da się coś z tym zrobić?
Na początek człowiek musi mieć świadomość, jak wiele firm zaczęło wykorzystywać motyw kolagenu w swoich produktach, gdyż wiedzą, że ludzie mają coraz większą świadomość o tym produkcie i coraz częściej go pożądają. Coraz częściej słyszymy w reklamach saszetek na stawy, że zawierają kolagen, kremy przeciwzmarszczkowe czy inne produkty z kolagenem, które odbudują naszą chrząstkę stawową, paznokcie czy włosy, łagodzą zmarszczki, rozstępy, rany czy zmiany skórne. Ale czy na pewno tak jest? Wyobraźmy sobie sytuację, że mamy ubojnię. Często zostają tam takie rzeczy jak świńskie oczy, ścięgna, chrząstki, które nikomu się nie przydadzą. Musimy zutylizować te odpady (które mają mnóstwo kolagenu to fakt) i jeszcze za to zapłacić. A jakby odwrócić sytuację. Przychodzi na nas klient, który te odpady od nas kupuje. My zadowoleni, kupiec też, a kto na tym traci? Ludzie. Już tłumaczę. Wszystkie te odpady trafiają do jednego zbiornika, następnie zalane kwasem są mielone na drobny pył i bum kolagen gotowy! Teraz tylko dosypać do kremów, saszetek i Vuala. Ludzie pompują pieniądze w to martwe białko które, po prostu nie działa. Ludzie z bolącymi stawami wydają spore kwoty licząc, że produkty im pomogą. Czy macie jakiś produkt z kolagenem w domu? Sprawdźcie co macie napisane na opakowaniu, jaki to kolagen? W zdecydowanej większości będzie to kolagen hydrolizowany, który nie działa. W następnej kolejności marketingowcy zadbali o to, by ten hydrolizowany nie pozostał rodzynkiem, dlatego mówią jeszcze o kolagenie morskim. Kolejny chwyt marketingowy to wykorzystanie mody „być Vege”, czyli kolagen roślinny. Majstersztyk. Aplauz. Tłumaczenie tego kolagenu jest magią (zapomniałem dodać, że kolagen występuje tylko u zwierząt). Uwaga: naukowcy przeszczepili białko zwierzęce do rośliny i stamtąd pozyskują kolagen. Z miłą chęcią ich poznam, ale pewnie będą niedługo na rozdaniu nagrody nobla w dziedzinie biochemii.

Czy jest ratunek?
Tutaj akurat znów powołam się na naukowców i to w dodatku polskich. Jak zauważacie polscy inżynierowie czy naukowcy mają coraz większe uznanie w świecie. I tutaj również dokonali sensacyjnego odkrycia. Aby kolagen mógł się wchłonąć musi się rozpaść na mniejsze cząsteczki aminokwasy i peptydy, wówczas te mniejsza białka podzielone mogą przechodzić przez pory bo już nie są tak dużą cząsteczką. Jak sobie spenetrują nasze pory dochodzą do skóry właściwej i tam pełnią dwie funkcje. Pierwsza stymulują nasze fibroblasty (komórki odpowiedzialne za produkcję kolagenu), a druga dostarczają materiał budulcowy. Tutaj mamy do czynienia z naturalnym kolagenem, a nie zmieloną padliną. Dzięki wspomnianemu procesowi jest szansa dla ludzi z atopowym zapaleniem skóry, łuszczycą, RZS, wysuszoną skórą, zmarszczkami, łamliwością paznokci, włosów, przebarwieniami, bliznami, rozstępami itp.
Kolagen pełni kluczową rolę w naszym organizmie jeśli chodzi o młodość i wspomniane powyżej dolegliwości, ale kluczową rolą jest to, aby był on aktywny biologicznie. Wówczas ma prawo działać. To, że na rynku jest mnóstwo podróbek i to wszystkiego zaczynając od wit. C każdy wie. Aby przedłużyć swoją młodość, pozbyć się dolegliwości często związanych z brakiem pewności siebie i kompleksami zachęcam was abyście jak macie suplementować kolagen robili to w sposób jak najbardziej świadomy nie kupując kota w worku.

Grzegorz Bielecki
Trener personalny/ Dietetyk
Tel. 531 439 748
gbielecki@o2.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here