Przetrwaj zimę stosując naturalne metody

105
Fot. Archiwum Andrzeja Sobczaka

Co zrobić, aby zlikwidować ryzyko zachorowania i utraty pieniędzy z tym związanych, czasu, zdrowia czy energii? Te pytania nurtują nas bardzo często, brak wystarczającej wiedzy, dezinformacja otoczenia czy własne domysły powodują, że często imamy się różnych sposobów na utrzymanie zdrowia, w tym szczególnie chorowitym okresie.

Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że okres grypowy może również stać się okresem radości, szczęścia, spotkań rodzinnych czy to też spacerów bez obaw, że wieczorem złapie nas gorączka, grypa, katar czy przeziębienie.
Czy zdarzyło ci się kiedykolwiek wstać rano bez energii, z nosem zapchanym niczym autobus pełen ludzi? Dodatkowo dreszcze maszerowały po twoim ciele przejmując każdą jego cząsteczkę? Dodatkowo głowa pękała i kołatające się myśli, że ten dzień będzie nie do zniesienia. Jeszcze gdybyś mógł wygrzać się w ciepłym łóżeczku to w miarę luksusowa opcja, lecz spokoju nie daje myśl, że za 20 min trzeba wychodzić do pracy, gdzie czeka na nas szef, którego niezbyt interesuje twoje zdrowie, za to bardzo go interesuje twoja produktywność.
No właśnie. A gdybym ci powiedział, że powyższa zmora to tylko iluzja, którą możesz w pojedynkę zwalczyć, aby podreperować swój układ odpornościowy i wychodzić zimie na przeciw z uśmiechem na twarzy dodatkowo ze wzrokiem pełnym determinacji do działania niczym Sylvester Stalone w filmach z serii „Rambo”. A gdybyś miał/a wiedzę jak się strzec przeziębień, grypy lub kataru wówczas nagle sobie zdajemy sprawę, że ten jakże ciężki okres każdego roku można ominąć. Oto kilka metod dla odważnych i oczywiście kilka metod bardzo wygodnych.

Głodówka to armia przeciw wirusom
Ja od lat praktykuję głodówki cykliczne. Mianowicie nasz układ odpornościowy po 3 dniowym poście wodnym resetuje się całkowicie. Oznacza to, że stare komórki naszego układu odpornościowego zaczynają obumierać, a w ich miejsce tworzą się nowe, zdrowe komórki, które są w pełni zwartą i gotową armią, aby z palącą potrzebą wymierzyć potężne ciosy wirusom, które chcą zawładnąć naszym organizmem. Zdaję sobie sprawę z tego, że część ludzi nie wyobraża sobie nie jedzenia przez 4 godziny, a co dopiero 3 dni. Dlatego dla was mam też inne sposoby wspomagania układu odpornościowego.

Zostań morsem
Kolejnym sposobem, który praktykuję od 4 lat jest morsowanie. Tak, tak i w tym przypadku chodzi o to, żeby wchodzić do przerębla wypełnionego lodem i wodą, a dookoła, żeby panowała jak najniższa temperatura. I może to z początku powodować lekki niepokój to uwierzcie, że morsowanie to jedna z najlepszych rzeczy jaka mnie w życiu spotkała. Dodatkowo morsowanie ma wiele aspektów leczniczych i tak samo w sobie jest również bardzo niegroźne. Morsowanie zwiększa ukrwienie tkanek przez co nasze ciało szybciej się regeneruje. Morsowanie jest silnym bodźcem zewnętrznym dla naszego organizmu, a te coraz bardziej się zacierają i jest ich coraz mniej. Przez co coraz częściej popadamy w choroby, depresje, a nawet choroby cywilizacyjne. Dodatkowo morsowanie wzmacnia nasz układ kostny, nerwowy, odpornościowy, immunologiczny. Morsowanie ma wpływ na leczenie uzależnień poprzez wydzielające się endorfiny. Morsowanie jest jednym z elementów naturalnych, które wydłuża życie. Kąpiele w zimnej wodzie mają jeszcze wiele innych zalet, ale uwierzcie, że kriokomora nie wzięła się z przypadku.

Buduj odporność o witaminę C
Zdaję sobie sprawę, że to również jedna z bardziej ekstremalnych metod, dlatego teraz przejdę do może mniej restrykcyjnych, ale również naturalnych. Pierwszą z nich jest oczywiście budowanie odporności o witaminę C. I teraz kto zna właściwości witaminy C niech pierwszy rzuci kamieniem. Właśnie moi mili mimo, że witamina C to jeden z najpopularniejszych suplementów to świadomość na jego temat jest znikoma. Pierwsza informacja to taka, że ta oto witamina występuje w formie naturalnej, a także syntetycznej i to już jest bardziej potrzebna informacja, niż ta czy Wit. C jest lewoskrętna. Otóż chodzi o to, że jeśli dostarczamy sobie ten produkt w formie naturalnej (nawet jeśli jest to suplement naturalny) odczytywany on jest poprzez wątrobę jako pożywienie poprzez to wchłanialność jej wynosi w okolicach 95%, gdzie przy syntetycznej (Kwas L-askorbinowy) jest to zaledwie 5%. Teraz jeśli sobie przeliczymy przez współczynnik 19, bo o tyle razy większa jest wchłanialność środka naturalnego, to cena między naturą, a czymś syntetycznym jest bardzo zbliżona. Dodatkowo ta witamina zwalcza stres oksydacyjny, a więc wolne rodniki. Kto ma świadomość chociażby tego, że jeśli pijemy alkohol czy palimy papierosy ten stres oksydacyjny zachodzi w naszym organizmie, a jest to nic innego jak zakażenie. A więc jeśli często sięgamy po używki to pierwszą rzeczą jaką powinniśmy zrobić z rana to sięgną po naturalną witaminę C. Jeśli zima cię nie oszczędza i już w lato wiesz, że w zimę zachorujesz, to pierwsze po co powinniśmy sięgnąć zimą to naturalna witamina C. Jeśli mamy bóle stawów, zmiany skórne, suchą, pękającą skórę to musisz wiedzieć, że witamina C jest ściśle powiązana z wchłanialnością kolagenu (o tym już za miesiąc „potęga kolagenu, niedoceniana przez człowieka”) odpowiedzialnego za naszą witalność, sprawne stawy, oczy, narządy wewnętrzne itp. Na temat witaminy C można by było napisać całą książkę dlatego też odsyłam po więcej informacji do Internetu, bądź bezpośredni kontakt ze mną.

Zwiększ odporność przez miks witamin
Ostatnią metodą na zwiększenie odporności jest miks witamin D3+K2mk7. Kto z Was zetknął się kiedyś twarzą w twarz z jesienno-zimową nostalgią, brakiem inicjatywy chęci do życia i działania? A może są tacy, którzy w zimę zatracili wigor, dobry humor czy nawet pewność siebie? Być może moi drodzy ma to związek z niedoborem związku o tajemniczej nazwie 25(OH), a więc zwiększającej popularność witaminy D3. Witamina ta pozyskiwana jest głównie ze słońca, a właściwie to słońce jest czynnikiem pobudzającym nasz organizm do produkcji tego związku. Zatem zaczyna nam się troszkę rozjaśniać, że jak wychodzimy w lato na powietrze to jakoś dziwnie mamy więcej ochoty do życia, radości czujemy się lepiej. Witamina D3 jest witaminą szczęścia i dość mocno działa na nasze neuroprzekaźniki w głowie powodując większy wyrzut chociażby dopominy, która jest ośrodkiem szczęścia, radości, nagrody. Dodatkowo suplement ten wzmacnia naszą odporność. Witamina regulująca gospodarkę wapniową w naszym organizmie wzmaga przyswajalność wapnia, a przy suplementacji razem z K2mk7 kieruję ten wapń bezpośrednio do kości czy zębów. Ile osób w waszych rodzinach systematycznie suplementuje wapń albo pije tony mleka czy zjada produkty mleczne wzbogacone w wapń, a mimo to choruje chociażby na osteoporozę? Spowodowane to jest w dużej mierze niedoborem witaminy k2mk7. I chociaż właściwości tej witaminy również można byłoby opisać w osobnym podręczniku jednakże artykuł ten ma na celu pokazać wam co warto stosować, aby cieszyć się dłużej dobrym zdrowiem i jak odróżnić produkt dobrej jakości od hmm… bubla?

Podsumowując. Nie chodzi o to, aby nauczyć was medycyny od zalążka tylko zbudować świadomość na temat tych produktów. Gdy już wydajecie swoje ciężko zarobione pieniądze to wydawajcie je świadomie na produkty przebadane, a najlepiej certyfikowane w pełni naturalne, które was wspomogą to jeszcze dadzą spokój i pewność ich pochodzenia oraz działania.

Grzegorz Bielecki
Trener personalny/ Dietetyk
gbielecki@o2.pl

Kętrzyńskie morsy spotkają się w każdą niedzielę od godz. 12 na „pałacyku”. Jest to okazja, by w miłym towarzystwie wypróbować jednej z naturalnych metod zwiększenia naszej odporności.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here